NHL – to się nazywa Penalty Killing
Do niesamowitego wydarzenia doszło 10 kwietnia podczas ostatniego meczu sezonu zasadniczego rozgrywanego w Bostonie pomiędzy miejscowymi “Niedźwiadkami” i Carolina Hurricanes. Na kilka sekund przed zakończeniem pierwszej tercji obrońca Bruins Matt Hunwick powędrował na ławkę kar.
Kiedy zespoły wyszły ponownie na lód w drugiej tercji, “Niedźwiadkom” pozostawało 102 sekundy gry w osłabieniu. Po kontrataku, w 32 sekundzie, Bruins zdobywają bramkę w osłabieniu. Radość jest duża bo ewentualne zwycięstwo zapewnia im awans do play-off.
Wznowienie, mija 49 sekund, kontra i kolejna bramka dla “Niedźwiadków” grających z jednym zawodnikiem mniej. Kibice nie dowierzają 15 sekund później – kolejne wznowienie, kontra i trzecia bramka “shorthanded”.
Po raz pierwszy w historii NHL, w czasie jednej kary, zespół grający w osłabieniu zdołał zdobyć trzy bramki. To się nazywa penalty killing!!!