Katarina Witt
Trwają Zimowe Igrzyska Olimpijskie, wczoraj zdobyliśmy czwarty medal; jakoś nie ciągnie mnie do śledzenia z zapartym tchem zmagań na arenach Vancouver, może dlatego, że zbiera mi się na wymioty, kiedy słyszę patriotyczno-natchniony głos komentatorów sportowych z TVP (na szczęście jest zawsze Eurosport). Idąc tym tropem, przypomniały mi się poprzednie Igrzyska rozgrywane w Kanadzie: Calgary 1988. Tłumy przyciągała wtedy przed telewizory 23-letnia reprezentantka NRD Katarina “Carmen” Witt (nie wspominając o Grzegorzu Filipowskim
, który odniósł chyba największy sukces w historii polskiego łyżwiarstwa figurowego, zajmując piątą pozycję).
10 lat po zdobyciu złota w Calgary, licząca sobie 33 wiosny, Katarina Witt w grudniu 1998 r. powróciła na pierwsze strony gazet:










